Odżywki i suplementy bez laktozy - na co zwrócić uwagę

2019-02-14
Odżywki i suplementy bez laktozy - na co zwrócić uwagęNietolerancja laktozy, czyli brak lub niewystarczające trawienie cukru mlecznego - laktozy - którego powodem jest nieprodukowanie (lub produkowanie w ograniczonych ilościach) enzymu laktazy. Skutkuje to pojawieniem się biegunek i wzdęć po jej spożyciu, co znacząco obniża komfort życia. W celu redukcji występowania objawów, należy unikać produktów zawierających laktozę, czyli niefermentowanych produktów mlecznych, takich jak mleko i sery podpuszczkowe i innej żywności, do której dodano surowce mleczne lub samą laktozę (np. słodycze, dania gotowe, niektóre leki i suplementy). Laktoza w suplementach może zarówno mieć źródło naturalne, jaki i być surowcem wykorzystywanym do ich produkcji, dlatego cierpiąc na jej nietolerancję, warto zachować szczególną czujność.

Najpopularniejsze odżywki białkowe produkowane są na bazie pochodzących z mleka białek serwatkowych lub kazeiny, dlatego naturalnie mogą być źródłem laktozy, co wiele osób skłania do rezygnacji z tych wysokiej jakości suplementów. Jednak niesłusznie, ponieważ nie wszystkie ich rodzaje są niekorzystne dla osób cierpiących na nietolerancję tego cukru. Najpopularniejszy rodzaj odżywki białkowej, czyli koncentrat białka serwatkowego (WPC), zawiera około 5% węglowodanów, czyli czystej laktozy, co jest dla osób jej nietolerujacych ilością wywołującą negatywne objawy. Rozwiązaniem, które sprawdzi się u większości osób, jest zamiana WPC, na izolat białka serwatkowego, czyli WPI, które zawiera niecałe 2% cukrów, co w jednej porcji jest ilością nieznaczącą. Warto przetestować swoją reakcję na izolat białka serwatkowego, ponieważ osoby bardziej wrażliwe, wciąż mogą odczuwać skutki występowania laktozy, nawet w taki niewielkim stężeniu. Jeśli wciąż potrzebujemy większego oczyszczenia białka, idealną opcją okażą się hydrolizaty białka serwatkowego (WPH), czyli białka serwatkowe rozbite na mniejsze fragmenty (peptydy), jeszcze lepiej oczyszczone, niż WPI. WPH to zaledwie 0,2% laktozy, co zapewnia pełny komfort osobom cierpiącym na jej nietolerancję. Wadą hydrolizatów jest lekko gorzki posmak odżywki, który zawdzięcza peptydom, jednak dodatek substancji aromatycznych pozwala to skutecznie zamaskować.



Jednak nie tylko odżywki białkowe mogą być źródłem laktozy. Coraz rzadziej, jednak wciąż się to zdarza, możemy spotkać leki i suplementy w formie tabletek, w których do produkcji wykorzystano laktozę, jako substancję wypełniającą. O ile w lekach często trudno jest zmienić recepturę, tak większość producentów suplementów zaniechała lub nigdy nie stosowała tego cukru na swojej linii produkcyjnej, jednak wciąż możemy natknąć się na takie preparaty, dlatego warto jest czytać skład i to kontrolować.

Laktoza również wykorzystywana jest w niektórych batonach białkowych i pełni w nich role technologiczne, np. jako nośnik aromatów. Możemy być na nią narażeni równie wtedy, gdy w batonie wykorzystano białko WPC lub kazeinę, a także mleko w proszku, np. w czekoladowej polewie. Jeśli jesteśmy wrażliwi na nawet niewielkie ilości laktozy, warto to sprawdzać przed zakupem.



Z racji coraz częstszego diagnozowania nietolerancji laktozy, większość producentów unika wykorzystywania tego cukru w swoich produktach, co znacznie ułatwia zakupy. Jeśli będziemy pamiętać o wykorzystaniu dobrej jakości WPI i WPH, znaczna większość suplementów nie powinna stanowić problemu. A jeśli mimo nietolerancji wciąż marzymy o wypiciu mleka, zjedzeniu sera pleśniowego lub lodów, warto zdecydować się na dostarczenie enzymu laktazy właśnie z suplementem. To popularne rozwiązanie, które daje dobre efekty i jest całkowicie bezpieczne.
Pokaż więcej wpisów z Luty 2019
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel