Co najlepsze na stawy - żelatyna, czy suplementy?

2019-04-18
Co najlepsze na stawy - żelatyna, czy suplementy?Nasze stawy to delikatna struktura, która każdego dnia wystawiana jest na próbę. Nie oszczędzamy ich również na treningach, przez co wiele osób aktywnych fizycznie zaczyna odczuwać nieprzyjemne dolegliwości bólowe z nimi związane. Problem ten może dotyczyć każdego, niezależnie czy jesteś biegaczem narażającym swoje kolana, czy typowym użytkownikiem siłowni robiącym ćwiczenia wielostawowe, ponieważ zawsze może dojść do przeciążenia i uszkodzenia stawów. Właśnie dlatego warto zadbać o to, żeby były one silne, a jedną z dróg jest dostarczanie niezbędnych do jej regeneracji składników. Tylko jak najlepiej to robić, czy jedząc galarety i rosoły, czy może stosując odpowiednio przygotowane suplementy?

Chrząstka stawowa, która wyściela powierzchnie stawów zmniejszając w nich tarcie, składa się z dwóch głównych składników: w 70% z kolagenu i w 25% z glikozoaminoglikanów. Mimo, że kolagenu w chrząstce jest trzykrotnie więcej, to bardziej istotne dla jej prawidłowego funkcjonowania są glikozoaminoglikany, ponieważ wymieniane są całkowicie raz na kilka tygodni, a kolagen zaledwie raz na 300 dni. Wysiłek fizyczny prowadzi do zwiększonego niszczenia tkanki chrzęstnej i przy niewystarczającej syntezie glikozoaminoglikanów do niszczenia chrząstki stawowej i bólu. Aby temu zapobiec suplementuje się trzy najważniejsze glikozoaminoglikany: glukozaminę, chondroitynę oraz kwas hialuronowy. Równie popularnym suplementem, a także składnikiem, którego spożycie zwiększa się w diecie, jest drugi budulec chrząstki - kolagen, jednak jego przyjmowanie nie jest tak czarno-białe, jak pozostałych elementów budulcowych.



W takim razie, czy jest sens zwiększania ilości żelatyny (rozłożonego kolagenu) w diecie, np. poprzez jedzenie galaretki, wywarów mięsnych, czy czystej żelatyny? Żelatyna, jak każde białko, jest trawiona w jelitach na pojedyncze aminokwasy i dopiero wtedy wchłaniana do krwioobiegu. Gdy organizm uzna, że są one potrzebne, wykorzysta je do budowy kolagenu lub innych białek, albo przetworzy na energię, przec co nie mamy pewności, że trafią one tam, gdzie rzeczywiście tego chcemy. Dowiedziono jednak, że długotrwałe przyjmowanie kolagenu zmniejsza stan zapalny w stawach, dlatego jego wysoki udział w diecie może długofalowo okazać się skuteczny. Żelatyna będzie również korzystna, gdy w diecie brakuje białka, szczególnie aminokwasów siarkowych, jednak jest to sytuacja na tyle rzadka, że nie będzie mieć to realnego wpływu na kondycję stawów. Natomiast wysokie spożycie wywarów mięsnych może być powodem podniesienia się poziomu kwasu moczowego we krwi i przyczyniać się do rozwoju dny moczanowej (podagry).



Rozpatrując za i przeciw, łatwo dojść do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem jest suplementacja złożonych preparatów na stawy, które zawierają w sobie nie tylko kolagen, często o wiele lepszej jakości, niż ten z żywności, ale również glikozoaminoglikany, czyli chondroitynę, glukozaminę i kwas hialuronowy, a także inne pomocnicze substancje. Znajdziemy w ich składzie również MSM, czyli siarkę organiczną potrzebną do syntezy aminokwasów siarkowych, ekstrakt Boswellia serrata, rośliny zmniejszającej stany zapalne w obrębie stawów i witaminę C, niezbędną do syntezy kolagenu. Niestety wchłanialność glikozoaminoglikanów jest bardzo niewielka, a czas potrzebny do wywołania skutku suplementacji kolagenem jest długi, dlatego suplementacja tego typu preparatami jest konieczna przez kilka tygodniu, zanim przyniesie oczekiwany efekt. Mimo to i tak warto, ponieważ nigdy z żywnością nie uda się dostarczyć takiej ilości glikozoaminoglikanów, jaka dostępna jest w suplementach.
Pokaż więcej wpisów z Kwiecień 2019
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel